|
Tygrysica i kociątko Mysia
sobota, 05 maja 2012
maj
Podobno to najpiękniejszy miesiąc w roku, dla mnie wręcz odwrotnie. 30 lat żyję z alergią powinnam się przyzwyczaić tym bardziej że kuracje odczulające przechodziłam ze skutkiem takim że dalej mam katar i odczyny skórne :D medycyna jednak nie poszła do przodu w tym aspekcie. Wbrew jednak tym "przyjemnościom" postanowiłam że weekend majowy a raczej tydzień spędzimy na łonie natury. Kichająca siedziałam, spacerowałam nad Sanem, jeździłam kolejką linową etc. Mysia zachwycona ja trochę mniej no ale uśmiech małej nagrodą był za wszystko. Wolne się kończy i zaczynamy przyszły tydzień wizytą u logopedy, badania krwi Mysi i moje szkolenie pod KrK. Potem Gdańsk i konferencja. Z tych atrakcji najbardziej mnie niepokoją badania bowiem jest to sprawdzenie wyniku sprzed dwóch tyg kiedy za piękny nie był. I tak wiosna zabiegana lekko, trochę okraszona stresem. No i pytanie kiedy ja się do specjalisty umówię - bo jednak muszę iść na zabieg operacyjny.
czwartek, 19 kwietnia 2012
i kwiecień już minął....
W sobotę jedziemy do Kielc - w przyszłym tygodniu czeka nas bowiem wizyta kontrolna u hematologa. To zaś oznacza iż we wtorek czekają nas badania krwi - znów mała będzie to przeżywać. Ciężko mi jak widzę łzy na jej buzi. Kiedy to kłucie się skończy?.... Ja też idę do lekarza - oby jego diagnoza była pomyślna.... W piątek powrót do Przemyśla. Zaś w sobotę na cały tydzień przyjeżdża do mnie moja przyjaciółka z dziećmi. Będzie się więc działo :D Tym bardziej że syn mej przyjaciółki to oficjalny narzeczony mojej Mysi i na odwrót :D - i najlepsze że dzieciaki same się tak ponazywały :D Z innych rzeczy to majowa konferencja na której jestem jednym z prelegentów. No i przygotowanie artykułów do dwóch publikacji naukowych :D Maj będzie więc pracowity. W odróżnieniu od kwietnia który objawił się zastojem - zero zleceń co mnie przeraziło. Jednak z tego co rozmawiam z ludźmi z branży ogólnie jest źle. Większość zleceniodawców patrzy na cenę a nie na jakość. No i samych zleceń jest jak na lekarstwo. Trenerzy mające grafiki zapełnione na dzień dzisiejszy mają pustki. Kryzys dopadł więc i moją branżę.
czwartek, 12 kwietnia 2012
jest decyzja
Zostajemy w Przemyślu. Zaproponowano memu mundurowemu Drawsko Pom. - to za daleko i totalne zadu...ie, więc póki co zostajemy. Zaczynam więc porządkować nasze sprawy - na pierwszy rzut mleko i logopeda dla Mysi.
wtorek, 03 kwietnia 2012
grom z jasnego nieba
Wczoraj się dowiedziałam od mego małża że dostał wezwanie do Dowództwa w -wie na rozmowy kadrowe. Jesteśmy w szoku bo to nie jest normalne. Nie bardzo wiemy czego oczekiwać ale szykujemy się wstępnie na przeprowadzkę. My się w tym odnajdziemy ale Mała .... trzecie przedszkole w ciągu roku?...... 12go wszystko stanie się jasne A z kolejnych gromów- nigdy nie sądziłam że będę miała piękne nowe autko i teraz mam i cieszę się jak głupia
poniedziałek, 06 lutego 2012
i jak?
I jak?- ktoś zapyta. Czy jest lepiej czy gorzej? Układa się? A ja jedyne co wiem to to że dalej łapiemy się za słowa ale jest poprawa. Na jak długo? I czy idzie ku lepszemu ? Nie wiem.... Załatwiłam przedszkole i SZOK przeżyłam bo tylko 320zł płacę i to za prywatne z jęz ang, rytmiką zajęciami ind Wczoraj drugi szok - bo po 7 latach małżeństwa mój mąż dalej nie pamięta o moich imieninach I dziś kolejny SZOK - ulice białe i zaczynam się zastanawiać czy tu znają pługi do odśnieżania :D
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Przemyśl
Wiele go nie zwiedziłam - jedynie drogę do galerii handlowej i do przedszkola Zadziwił mnie za to fakt iż Przemyśl jest mały i leży w dołku. Z tym dołkiem zaś to wyszło kiedy okazało się że do mieszkania na Zasaniu jedzie się pod górkę pod górkę...... Dzis rano zaś miałam spotkanie ze śpiewnym językiem ))))) oj to zaciąganie mnie powaliło
poniedziałek, 23 stycznia 2012
utknęłyśmy
Miałam w planach jazdę do małża do Przemyśla i jak zwykle z planów wyszło to co wyszło czyli NICI Nagle Mysia zaczęła wymiotować. Cofnęłam więc małża z dworca by do nas nie jechał. Wieczorem temperatura. Dziś już lepiej. Po lipie dziecko wypociło się. Temp spadła. Wyrazem jest tego twórczość mego dziecka czyli prace plastyczne w łóżku - bo dziś jeszcze przetrzymałam ją. No i czekamy co będzie dalej. Musze się jeszcze zastanowić czy i kiedy robić badania kontrolne - bo powinnam ale szkoda mi jej kłóć.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
skrót
nie pisałam długo nie komentowałam - przepraszam moje wierne duszyczki u mnie zaś pojawiła się chęć skoku w dal - to ostatni gwizdek by realizować swe marzenia postanowiłam więc skoczyć w życie koniec roku miałam strasznie pracowity, teraz w styczniu lekkie spowolnienie i jak zwykle trochę się zaczynam martwić - owszem poukłada się wiem o tym :) a teraz siedzę w Świnoujściu gdzie prowadzę szkolenie jutro zaś odwiedzam stare śmieci szczecińskie oraz Feminkę Mysia zaś zaaferowana śniegiem i u dziadków jeździ z górki na pazurki
wtorek, 04 października 2011
obcy
Ze względu na to iż zero ludzkiego głosu płynie ze strun głosowych mego
męża coraz częściej dochodzę do wniosku iż nie znam tego człowieka Gdzie się podział ten empatyczny facet? Nawet ludzie których wspólnie znamy mówią mi że zmienił się stał się agresywny i chamski w stosunku do innych..... Chyba nie zobaczę już nigdy mojego Łukasza - łzy się cisną do oczu
poniedziałek, 05 września 2011
kolejny wyjazd
Znowu jestem na szkoleniu. Z jednej str to dobrze bo jest zarobek i doświadczenie dydaktyczne pogłębiam ale z drugiej strony tęsknota za Mysia człowieka zżera od środka. Mała chodzi na zajęcia dydaktyczne - 4h. Na więcej nie może - zbyt niskie płytki. Nie jest źle ale dobrze też nie. Nie dajemy sie jednak chorobie. By w końcu uniezależnić się od mych rodziców zaczęłam remont kawalerki i mam nadzieję że pod koniec września tam się przeprowadzimy. Mój m. z kolei siedzi w Przemyślu raczej nie kontaktuje się ze mną. Źle się dzieje miedzy nami. On czeka aż sie do niego sprowadzimy i tyle. Rozmowa nie ma z nim sensu bo zaczyna krzyczeć a wówczas ja zamykam sie w sobie - nie widzę sensu by go przekrzykiwać. I tak to trwa. Najbardziej mi szkoda Małej bo pyta o niego a on nie raczy nawet o nią zapytać a co dopiero porozmawiać przez tel. Mam żal do siebie że takiego ma ojca.... |
Archiwum
Ostatnie wpisy
|